Porządkowanie chaosu, czyli marketing z użyciem Big Data

11.03.2015

Dzięki Internetowi ludzkość generuje w dwa dni tyle informacji, ile wytworzyła od początku cywilizacji do 2003 r. Dane z sieci tworzą ogromny system pełen zależności i interakcji. Aby zminimalizować ryzyko w reklamie, potrzebne jest jego zrozumienie i właściwe wykorzystanie. Do tego służy Big Data: narzędzie, bez którego marketing nie jest już w stanie się obejść.

Krople w oceanie

Ilość dostępnych w Internecie danych związanych z opieką zdrowotną, pacjentami czy lekami jest nieograniczona, co sprawia, że teoretycznie można dokładnie poznać prawie każdego klienta. Aby to zrobić, należy wyodrębnić najlepsze źródła, uzyskać do nich dostęp i wydobyć właściwe informacje. Big Data sprawia, że jest to możliwe.

Big Data to proces gromadzenia i wyciągania wniosków z ogromnych, różnorodnych, złożonych i ciągle zmieniających się zbiorów danych, które napływają w czasie rzeczywistym. Na pierwszy rzut oka Big Data podejmuje się niemożliwego: analizy nieskończonego oceanu informacji. Odpowiednia metodyka pozwala jednak wydobyć z chaosu i uporządkować wartościową wiedzę.

Nowe narzędzia, nowe osiągnięcia

Docierając do danych organizacji związanych z opieką zdrowotną, producentów leków, lekarzy i innych specjalistów, a także do serwisów o tematyce zdrowotnej czy serwisów społecznościowych, można poznać potrzeby, oczekiwania i zwyczaje potencjalnego klienta. Zrozumienie jego wzorców zachowań pozwala zaoferować mu produkt najlepiej dostosowany do jego potrzeb. Aby to zrobić, potrzebne są nowe metody informatyczne.

Powstające w oparciu o Big Data narzędzia pozwalają sprawniej prowadzić komunikację marketingową, dopasowywać przekaz i personalizować treści. Rozwiązanie te umożliwiają trafienie z właściwą informacją do właściwej osoby i we właściwym momencie.

To nie wszystko. Big Data umożliwia także opracowanie nowych sposobów angażowania w komunikację. Wykorzystanie tych możliwości daje mierzalne efekty w postaci choćby ponad kilkukrotnie większego wskaźnika CTR niż w przypadku kampanii realizowanych bez użycia Big Data.

Nie tylko dla wybranych

Dziś to właśnie Big Data nieprzerwany sukces zawdzięczają m.in. Amazon czy eBay oraz inne platformy ecommerce. I choć może się wydawać, że nowa metoda jest zarezerwowana dla wielkich firm z równie wielkim budżetem, to w rzeczywistości stanowi rozwiązanie marketingowe dla wszystkich.

Zalety Big Data z powodzeniem wykorzystują już rodzime serwisy m.in.: zdrowotne i medyczne, aby pokazywać użytkownikom najbardziej interesujące ich treści i spersonalizować przekaz marketingowy. Dzięki temu możliwe jest dostosowywanie komunikatu w czasie rzeczywistym, np. automatyczne kierowanie pytań pacjentów do właściwych lekarzy z określonej specjalizacji z okolicy, w której pytanie zostało zadane. W rezultacie użytkownicy serwisu są bardziej lojalni i zaangażowani. Wykorzystanie segmentacji treści przekłada się z kolei na skuteczne targetowanie reklam i o wiele większą konwersję.

Rewolucja na miarę Internetu?

W XXI wieku zamykanie się na Big Data byłoby dla firmy czymś gorszym niż krokiem w tył. Z miesiąca na miesiąc marketerzy unikający Big Data coraz bardziej przypominają wynalazców uznających koło za pomysł przereklamowany i bez przyszłości.

Tylko, że Big Data to nie przyszłość, lecz teraźniejszość. Już 28 proc. firm wykorzystuje tę metodę, a 47 proc. zamierza wkrótce to zrobić. Aż 89 proc. ankietowanych przez agencję CIO Insight biznesmenów twierdzi, że zrewolucjonizuje ona sposób prowadzenia interesów przez ich firmy, podobnie jak w latach 90. zrobił to Internet. Nie będziemy musieli długo czekać, by przekonać się, czy mają rację.