Metawersum – nowa jakość w komunikacji czy marketingowy blef?

Autor: Adam Kaliszewski
01/13/2022
Kiedy Mark Zuckerberg ogłosił przekształcenie konsorcjum Facebooka w organizację o swojsko brzmiącej nazwie Meta oraz w ekosystem określany mianem metawersum, wśród osób zajmujących się komunikacją dało się zaobserwować dwie różne postawy – ogromny entuzjazm związany z powstaniem „zupełnie nowego” narzędzia immersyjnej komunikacji, a także pewną konsternację.
Kiedy Mark Zuckerberg ogłosił przekształcenie konsorcjum Facebooka w organizację o swojsko brzmiącej nazwie Meta oraz w ekosystem określany mianem metawersum, wśród osób zajmujących się komunikacją dało się zaobserwować dwie różne postawy ogromny entuzjazm związany z powstaniem „zupełnie nowego” narzędzia immersyjnej komunikacji, a także pewną konsternację. Bo tak naprawdę chyba nikt, łącznie z samym Zuckerbergiem, nie jest do końca pewien, jak to „metawersum” miałoby docelowo wyglądać i jakie korzyści komunikacyjne przynosić.

Z koncepcją sieci immersyjnej mamy do czynienia od bardzo dawna. Zresztą były już podejmowane całkiem rzeczywiste (i jak się przez moment wydawało nawet względnie udane, jak na tamten czas) próby.
Zaliczyć można do nich choćby Second Life sprzed niemal 20 lat albo nowszą koncepcję metawersum, Earth2, opartą na pomyśle „odwzorowania Ziemi w skali 1:1” i sprzedaży „działek”. To, że podejmowane są kolejne wysiłki świadczy o tym, że pomysł wciąż ma potencjał (co najmniej marketingowy). Czy jednak zmieni sposób komunikowania się czas pokaże.

Głównym problemem zdaje się być (paradoksalnie) technologia i sceptycyzm użytkowników wobec funkcjonowania w tak pojmowanej przestrzeni wirtualnej. Dotychczasowy sposób konsumpcji social mediów wskazuje na przewagę starych dobrych ekranów (dziś mniejszych i noszonych zawsze przy sobie) nad chęcią zanurzenia” w alternatywnym świecie znanym z Matrixa” lub Sali samobójców”. Można wysnuć tezę, że całe to zamieszanie ma na celu integrację i zwiększenie sprzedaży systemu VR, znanego do czasu premiery Mety jako Oculus.

Jakie by nie były pobudki, drivery i faktyczna konsumpcja „nowego cyfrowego świata”, warto mieć na uwadze możliwości jego wykorzystania w komunikacji. Może nie od razu B2C (wydaje mi się, że ludzkość ma obecnie poważniejsze problemy i zadania niż uciekanie do „metawersum”), ale może np. biznesowej? Wykorzystanie VR i AR do wirtualizacji przestrzeni i tworzenia futurystycznej platformy „zanurzających” prezentacji i zdalnych, a jednak prawie rzeczywistych spotkań, jawi się jako frapująca perspektywa, także w czasach pandemii. Znając jednak podejście biznesowe Marka Z., bardziej prawdopodobny jest kierunek konsumencki (a dla firm – być może powiązany z tworzeniem ich „wirtualnych wersji”, jak kiedyś w Second Life), połączony ze zbieraniem jeszcze większej ilości danych. To zresztą zdaje się otwierać wiele nowych możliwości dla entuzjastów komunikacji data driven i tej opartej na wielkich zbiorach informacji.

Artykuł jest fragmentem publikacji „2022 – Rok Dla Odważnych I Rozważnych: metawersum, spirale informacyjne i łamanie tabu” stworzonej przez Grupę Roboczą Public Relations. Publikacja stanowi zestawienie najważniejszych trendów na rok 2022 w szeroko rozumianym środowisku digital marketingu. Publikację można bezpłatnie pobrać tutaj:
Adam Kaliszewski

Adam Kaliszewski

Director, Head of Digital w Solski Communications, Szef Grupy Roboczej Social Media IAB Polska. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Z branżą komunikacyjną związany od prawie dwóch dekad. Zdobywał doświadczenie zarówno w agencjach PR, jak i po stronie klienta. Od 2012 roku pracuje w agencji Solski Communications, gdzie stworzył i rozwija zespół Digital, zajmujący się kompleksową komunikacją online w synergii z działaniami PR. Współautor międzynarodowego badania Twiplomacy dotyczącego wykorzystania mediów społecznościowych w dyplomacji oraz szeregu publikacji IAB Polska. Członek grup roboczych Social Media oraz Public Relations w IAB Polska.